W połowie 2021 r. zmienia się standard nadawania naziemnej telewizji cyfrowej. Oznaczać on będzie docelowo zwiększenie liczby bezpłatnych kanałów, ale i może wiązać się z koniecznością wymiany odbiornika. Jak sprawdzić czy nasz telewizor przystosowany jest do nowego standardu.

DVB-T2 to po prostu ewolucja wcześniejszego standardu, czyli DVB-T. Nie wchodząc zbyt głęboko w szczegóły techniczne, warto pamiętać, iż DVB-T2 to inny standard kompresji obrazu i dźwięku, co może przełożyć się pozytywnie na ofertę programową. Każdy z multipleksów pomieści bowiem więcej kanałów lub też pozwoli na nadawanie tych dotychczasowych standardzie HD lub 4K.

Po co ta zmiana?

Wprowadzenie nowego standardu wiąże się m. in. z koniecznością uwolnienia części pasma przeznaczonego na telewizję na rzecz Internetu 5G. DVB-T2 pozwoli zatem nie tylko na zachowanie dotychczasowych multipleksów pomimo węższego pasma, ale i znaczne podniesienie ich pojemności, a więc i liczby lub jakości nadawanych kanałów.

Co ciekawe, pierwsze kanały w nowym standardzie w Wielkiej Brytanii dostępne były już w 2010 r. Obecnie w DVB-T2 jest już nadawana telewizja naziemna między innymi u naszych sąsiadów – w Niemczech i Czechach.

Większości telewidzów nasuwa się więc następujące pytanie: czy będę musiał wymienić telewizor lub dokupić dodatkowy dekoder? Na szczęście, większość obecnie sprzedawanych modeli telewizorów jest już przystosowana do odbierania sygnału w nowym standardzie. Szacuje się, iż już w 2018 r., ponad 80% sprzedanych w Polsce odbiorników pracowała zgodnie z DVB-T2.

Jeśli jednak nadal masz wątpliwości, zwyczajnie odczytaj model swojego telewizora z naklejki bądź tabliczki znamionowej, którą znajdziesz z tyłu swojego odbiornika, a następnie w Internecie sprawdź jego specyfikację. Niestety, jeśli posiadasz starszy model, konieczna będzie wymiana bądź dokupienie przystawki. Tę podłączysz z odbiornikiem złączem HDMI.

Z ewentualnymi zmianami nie musisz się spieszyć. Plan zakłada wprowadzenie „nowej” telewizji w czerwcu 2021 r. Wszystko oczywiście przy założeniu, iż nie nastąpią żadne komplikacje we wprowadzeniu standardu, związane choćby ze szczegółami transgranicznych ustaleń między Polską a jej sąsiadami.